Electro a Techno. Strona: 5

Dodano: 2007-05-19 13:23

frija napisał(a):
mówisz, że nie jesteś gothem, a piszesz jak depresyjny goth owiany mhrokiem...


Gotha ostatnio można łatwo poznać po tym, że mówi, że nim nie jest

Przyznaje koledze, że nastrój to jedna z rzeczy, ktore ułatwiaja rozróznianie gatunkow.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-05-19 14:15

Cytat:
mówisz, że nie jesteś gothem, a piszesz jak depresyjny goth owiany mhrokiem... ale co tam, nie mi to oceniać
Po prostu lubie sobie pomarudzić

Cytat:
"czy nie uważasz, że muzyka jest odzwierciedleniem naszej duszy? naszego nastroju? a jakoś nie mogę przyjąć tezy, że miałabym być cały czas depresyjna, bo gotyk jest depresyjny, albo agresywna, bo pantera idealna na taki nastrój"


wydaje mi sie, że kazda muzyka niesie ze sobą jakiś cel. Jedna słuzy do zabawy, druga do słuchania, trzecia zmusza do refleksji, trzecia do uprawiania seksu a inna jeszcze do radia. Odbieranie jakiej kolwiek muzyki zalezy od Nas samych.

Cytat:
"a tak w ogóle...muzyka pod ogólnym pojęciem techno nie ma tekstów? castaway, czy silence... (nie wiem kogo, może i tiesto...dobra, to niby trans, ale dla mnie to wszystko to pod techno idzie)...powiesz mi, że te kawałki nie mają tekstów? dla mnie mają i to właśnie wokal najbardziej oddziaływuje na słuchacza w tych kawałkach..."


wybacz, ale fraza "explosion" (czy jakoś tak ) spiewana n razy wciągu kawałka 4 min nie jest dla mnie tekstem heh. poza tym true muzyka techno raczej opiera sie na samej melodii.

Cytat:
"a tak jeszcze teraz przyjżałam się twojemu profilowi... sam masz lacrimosę koło vnv nation...więc o co ci chodzi?"


chodzi o to ze ja nie słucham gatunkow muzycznyh tylko muzyki dla mnie nieistotne nazwa gatunku, nurtu itd. liczą sie wyłącznie nuty. Dla mnie czyli untrue gotha heh jest wszystko jedno czy leci Lacrima czy VNV bo ja zwracam uwagę na to co leci, a nie w jakim celu.



Dodano: 2007-05-19 14:25

Gothic_Romance napisał(a):

wybacz, ale fraza "explosion" (czy jakoś tak ) spiewana n razy wciągu kawałka 4 min nie jest dla mnie tekstem heh. poza tym true muzyka techno raczej opiera sie na samej melodii.


Raczej na rytmie..



Dodano: 2007-05-19 14:49

skoro stajesz w kontraataku do moich przykładów, to nie rozwijaj tego na innych, bo akurat o explosion nie wspomniałam nawet słowek :wink: (poza tym explosion ma 7 minut :twisted: )

poza tym sam zaatakowałeś ludzi takich jak ty...niby, że lacrimosy i vnv nation nie można słuchać jednocześnie, a nagle się wykręcasz i mówisz coś zupełnie innego. sam się zdecyduj najpierw co chcesz powiedzieć i czego chcesz bronić... bo chyba się zagubiłeś/

a tak w ogóle to temat nie dotyczy, czy electro to gotyk, czy co tam jeszcze, ale porównania do techno... na czym twoja wcześniejsza wypowiedź najmniej się skupiła... a miała chyba jedynie za zadanie rozpocząć kolejną kłótnię na ten sam temat... których było tutaj setki, jeśli nie wiedziałeś, to radzę zajrzeć do archiwum i wszelkich zablokowanych tematów...


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-19 15:14

Dla mnie dark electro to techno. Na tej samej zasadzie nie rozrozniam za bardzo rapu od hip-hopu.

Czy muzyke nazwie sie electro czy techno to nie ma wiekszego znaczenia. Dla mnie chodzi o emocje i szczerosc z jaka komponowana i wykonywana jest muzyka. To ze jakis koles wygeneruje jakis bit, wklei troche sampli i jeszcze tym jakos pomanipuluje jest dla mnie malo emocjonalnym procesem i napewno nie tak kreatywnym jak w przypadku muzyki rockowej. Po prostu ta muzyka jest bezduszna.

Takie jest moje zdanie jako kolesia, ktory w ogole nie "czuje klimatu":)

Jezeli chodzi o moje klimaty to wole łączenie rocka/metalu z rapem niz z elektronika. Po prostu takie juz mam poczucie estetyki.


I'm rolling like a stone... never creep.


Dodano: 2007-05-19 19:03

horseman napisał(a):
Dla mnie dark electro to techno. Na tej samej zasadzie nie rozrozniam za bardzo rapu od hip-hopu.

Czy muzyke nazwie sie electro czy techno to nie ma wiekszego znaczenia. Dla mnie chodzi o emocje i szczerosc z jaka komponowana i wykonywana jest muzyka. To ze jakis koles wygeneruje jakis bit, wklei troche sampli i jeszcze tym jakos pomanipuluje jest dla mnie malo emocjonalnym procesem i napewno nie tak kreatywnym jak w przypadku muzyki rockowej. Po prostu ta muzyka jest bezduszna.

Takie jest moje zdanie jako kolesia, ktory w ogole nie "czuje klimatu":)

Jezeli chodzi o moje klimaty to wole łączenie rocka/metalu z rapem niz z elektronika. Po prostu takie juz mam poczucie estetyki.


Eh, troche dramatycznie uprosciles :) :)
To tak, jakbym Ci powiedzial, ze dla mnie nie ma roznicy miedzy blues rockiem a punk rockiem :) "Czy sie nazwie muzyke rockiem czy punkiem to nie ma zadnego znaczenia" parafrazujac Ciebie :)

Oczywiscie ze electro i techno to sa rozne gatunki, i naprawde trzeba byc gluchym jak pien zeby tego nie odroznic.
Pytanie, co Ci koledzy puszczali pod plaszczykiem electro :) Kiedys mlodsi forumowicze wciskali mi, ze vnv nation jest kultowym electro, i ja wtedy stwierdzilem ze nie znajduje tutaj plaszczyzny porozumienia (po ludzku: wqrwilem sie!) :)
Nie mozesz wyciagac zbyt daleko idacych wnioskow z faktu, ze w electro i w techno uzywa sie bitu. Bit jest uzywany w roznych gatunkach i podgatunkach. To tak jakbys uproscil, ze jak jest perkusja to musi byc rock etc.

Nie wiem tez, dlaczego zakladasz ze przy muzyce elektronicznej juz nie moga to byc "emocje i szczerosc". Co ma do tego forma muzyczna?
Czepiasz sie aktu tworzenia. Tak jakbys powiedzial, ze Matejko to lepszy malarz niz Picasso, bo u Matejki koń wyglada jak koń a u Picassa to jakis bohomaz.

Ja jak widze np. takich pierdzieli z Rolling Stones to nie widze tam zadnej szczerosci ani zaangazowania, a jedynie przedsiebiorstwo kilku staruchow robiacych szmal z zimna kalkulacja. Itd itd.

Skad wiesz, ze tworzenie muzy elektronicznej to nie jest proces kreatywny? Ze z elektronika pracuje sie troche inaczej niz z np z gitara elektryczna? To uwazaj, bo tu zaraz sie pojawi np harfistka albo pianista i Cie wysmieje ze taka lupanka gitarowa to zadna sztuka. Kazdy instrument ma swoja specyfike. Czy Ci sie to podoba, czy nie.

Uprzedzajac Twoje pytania etc - nie, nie znosze muzyki rockowej itp. z trudem akceptuje niektore galezie metalu. Tak samo nie znosze techno.
Niemniej nie uwazam za celowe wlazic na fora np rockersow i ich o tym informowac.
Prywatnie poruszam sie miedzy electro industrialem a muzyka renesansu i folkiem.